Pod koniec ubiegłego tygodnia Hewlett Packard Enterprise, Dell Technologies i IBM ogłosiły środki w różnym stopniu obniżające koszty, mające na celu ustabilizowanie ich firm dotkniętych spadkiem popytu wywołanym pandemią.Dellzatrzymany401 (k) dopasowanie składek i wstrzymane podbicia;HPE powiedział, że takskaleczeniepracy i zmienić strategie dotyczące produktów, wsparcia, marketingu i nieruchomości;IBM wdrożył coś, co wydaje się szeroko zakrojoneredukcja zatrudnieniaprawdopodobnie w tysiącach.
Tymczasem wszyscy najwięksi dostawcy usług centrów danych notowani na giełdzie na początku tego miesiąca zgłoszone solidny wyniki za pierwszy kwartał i, co ważne, oczekiwania na dalszy, stabilny wzrost przez resztę roku (aczkolwiek nie bez znacznego zabezpieczenia w gotowych oświadczeniach dyrektorów).
Dlaczego się rozłączyć?Dlaczego dostawcy centrów danych spodziewają się, że w obliczu kryzysu nic im się nie stanie, podczas gdy największe firmy, które sprzedają technologię stosowaną w tych centrach danych, mają trudności?
Dostawcy tacy jak HPE, Dell i IBM obsługują oczywiście znacznie więcej niż tylko centra danych, a ich problemy prawdopodobnie wynikają nie tylko z działalności związanej z centrami danych.Jednak rynek centrów danych był głównym źródłem wzrostu dla tych firm, a obecna dynamika w przestrzeni wyjaśnia przynajmniej część rozbieżności.
W ostatnich latach najwięksi komercyjni operatorzy centrów danych w dużej mierze skupiali się na obsłudze platform chmurowych, zarówno hiperskalowych, jak i tak zwanych dostawców chmur „poziomu drugiego” i „trzeciego”.Te dwie ostatnie to kategorie dla mniejszych firm działających w chmurze, które konkurują z gigantami chmury publicznej, specjalizując się w obsłudze określonych branż lub tworząc bogate zestawy usług, aby ułatwić korzystanie z chmury tradycyjnym przedsiębiorstwom, które nie mają wewnętrznych możliwości technicznych.
Oczekuje się, że wywołane pandemią przyspieszenie wdrażania chmury tylko przyczyni się do większego wzrostu dla wszystkich dostawców usług w chmurze.Wielcy amerykańscy „tradycyjni” dostawcy IT stracili wiele lat temu na rynku sprzętu hiperskalowego na rzecz azjatyckich producentów kontraktowych.I chociaż nadal są właścicielami rynku dostawców usług w chmurze niższego szczebla, tradycyjne przedsiębiorstwa są odpowiedzialne za większość swoich przychodów z centrów danych.Przedsiębiorstwa albo przenoszą wydatki z lokalnych centrów danych na chmurę, albo planują to przenieść - na razie trzymając się mocno gotówki.
Wydatki w centrum danych zmieniają się wraz z obciążeniami
Kryzys COVID-19 zwiększy popyt na wszystko, od sprzętu i oprogramowania IT po sprzęt do zasilania i chłodzenia w centrach danych dostawców usług w chmurze, według firmy badawczej Omdia, która niedawno opublikowała ocenę przeciwności i wiatrów branża centrów danych powinna spodziewać się kryzysu.Centra danych Telco zobaczą wiele tego samego.W międzyczasie popyt ze strony korporacyjnych centrów danych znacznie spadnie w ciągu najbliższych sześciu miesięcy do dwóch lat, prognozowała Omdia.
(Zastrzeżenie: Omdia i DCK to siostrzane marki działające pod parasolem Informa Tech. Koniecznie odwiedź Dedykowana strona Omdii z darmowymi zasobami analitycy oferują pomoc praktykom i dostawcom w radzeniu sobie z wyzwaniami, jakie stwarza pandemia).
„Najsilniejsze wiatry są prawdopodobnie odczuwalne przez dostawców usług w chmurze” - powiedział DCK Cliff Grossner, starszy dyrektor w firmie Omdia Cloud and Data Center Research Practice.Są i będą beneficjentami przyspieszonego przejścia przedsiębiorstw do chmury.
Po kilku latach rekordowych inwestycji w infrastrukturę hiperskalery, najwięksi dostawcy usług w chmurze, cofnęli swoje wydatki w pierwszej połowie ubiegłego roku, zanim nieznacznie przyspieszyli w drugiej połowie.„Rok 2019 nie przyniósł gigantycznego wzrostu” - powiedział Grossner.Teraz, gdy oczekuje się, że zapotrzebowanie przedsiębiorstw na usługi w chmurze wzrośnie, tak samo jak inwestycja hiperskalerów w zdolność do zaspokojenia tego popytu.
„Spodziewamy się przyspieszenia zakupów serwerów przez firmy hiperskalujące, aby sprostać zwiększonemu popytowi, ponieważ przedsiębiorstwo zwalnia wydatki” - powiedział.
Oczekuje się, że dostawcy usług w chmurze drugiego i trzeciego poziomu również przyspieszą wydatki na infrastrukturę.Korzystanie z usług w chmurze w hiperskali wymaga umiejętności technicznych, których wiele przedsiębiorstw nie posiada.Oczekuje się, że dostawcy niższego szczebla, którzy specjalizują się w ułatwianiu korzystania z chmury, odczują napływ mniej wykwalifikowanych użytkowników korporacyjnych.
Przedsiębiorstwa mogły opóźnić planowane wdrożenia IT, ale nadal muszą świadczyć usługi IT swoim pracownikom.I mają teraz nowe, związane z blokadami potrzeby, takie jak odzyskiwanie po awarii i operacje bez nadzoru - innymi słowy, „wszystkie rzeczy, w których dostawcy usług w chmurze są znani z dobrych wyników” - powiedział Grossner.„Cyfryzacja jako całość nagle skoczyła do przodu o dwa lata.To częściowo przenosi te obciążenia do centrów danych obsługiwanych przez dostawców chmury ”.
Chmura, przedsiębiorstwa i telekomunikacja
Omdia skorygowała swoje prognozy dotyczące ilości serwerów, które producenci dostarczą w tym roku oraz, co ważniejsze, dla typów klientów, do których będą je dostarczać.Jeśli przed pandemią analitycy oczekiwali, że udział przedsiębiorstw w dostawach wyniesie 37%, nowy prognozowany udział przedsiębiorstw wyniesie 33%.W międzyczasie spodziewany udział dostawców usług w chmurze wzrósł z 50 procent do 55 procent.Prognozy dotyczące udziału firm telekomunikacyjnych w dostawach serwerów w tym roku zostały skorygowane z 13 do 12 procent.
W szczególności Omdia prognozowała wcześniej, że migracja obciążenia z lokalnych centrów danych przedsiębiorstw osiągnie w pewnym momencie „równowagę”, w której 25 procent mocy obliczeniowej przedsiębiorstwa pozostanie lokalnie, we własnych centrach danych firm, a dostawcy chmury obsługują pozostała część ich potrzeb informatycznych.Pandemia nie zmieniła prognozy Omdii na rok, w którym zostanie osiągnięta równowaga - wciąż jest 2024.
Oczekuje się, że inwestycje w pojemność pamięci masowej ze strony dostawców usług w chmurze również przyspieszą w tym i przyszłym roku, napędzane przez większy popyt na usługi wideo i gier oraz przez przedsiębiorstwa coraz bardziej polegające na narzędziach do zdalnej współpracy, które umożliwiają udostępnianie plików.Omdia ma podobne oczekiwania co do inwestycji w oprogramowanie serwerów obsługujących wielu dzierżawców, dostawę aplikacji i SD-WAN przez dostawców chmury.
W najbliższym czasie wzrosną również inwestycje w infrastrukturę infrastruktury ze strony dostawców chmury.Omdia oczekuje, że dostawcy przyspieszą wydatki na zasilacze UPS, stelaże i listwy zasilające do szaf w tym i przyszłym roku.
Analitycy oczekują, że przychody z przeniesienia sprzedaży do dostawców chmury pozostaną na niezmienionym poziomie.Rozwój chmury zazwyczaj napędza popyt na przełączniki do centrów danych, ale opóźnienia w łańcuchu dostaw komponentów w regionach dotkniętych kryzysem ograniczą dostawę przełączników.
Omdia ma prawie przeciwne prognozy dotyczące wydatków przedsiębiorstw na lokalne IT i infrastrukturę fizycznego centrum danych.Oczekuje się, że firmy te spowolnią wydatki na serwery, przełączniki sieciowe, pamięci masowe, oprogramowanie serwerów dla wielu dzierżawców, UPS, szafy i PDU.Oczekuje się, że ich wydatki na dostarczanie aplikacji i rozwiązania SD-WAN pozostaną na stałym poziomie, co można wyjaśnić potrzebą wyposażenia większej liczby pracowników zdalnych, przejścia do chmury, opóźnień w projektach rozbudowy kampusu i oddziałów oraz zakłóceniami w łańcuchu dostaw.
Oczekuje się, że wydatki firm telekomunikacyjnych na centra danych wzrosną.Zwiększone zapotrzebowanie na CDN i przepustowość sieci mobilnej, nadzór, operacje zdalne, zdalną siłę roboczą, infrastrukturę brzegową i zautomatyzowane operacje wpłyną na przyspieszone wydatki telekomunikacyjne na serwery, pamięć masową, oprogramowanie serwerów dla wielu dzierżawców i SD-WAN, według firmy Omdia.
Łańcuchy dostaw utrzymują się - na razie
Według Omdii, łańcuchy dostaw sprzętu do centrów danych poradziły sobie z wyzwaniami w pierwszym kwartale.Jednak analitycy nie wykluczyli dalszych zakłóceń w tym roku, zalecając dostawcom „stworzenie dodatkowej nadmiarowości łańcucha dostaw”.
W szczególności spodziewają się krótkoterminowych ograniczeń w łańcuchu dostaw, które będą miały wpływ na produkty UPS i PDU w centrach danych oraz komponenty przełączników sieciowych pochodzące z Azji.
Łańcuchy dostaw są „ciągłym problemem” - powiedział Grossner.Po pierwsze, wczesne przestoje w Azji nadwyrężyły znaczną część podaży komponentów.„To trochę złagodzone”.Ale nawet jeśli można pozyskać komponenty, urządzenia, które zawierają, muszą zostać wysłane, a wysyłkę ograniczały zamknięcia granic i spowolnienia operacji logistycznych, takich jak magazynowanie.„Nie sądzę, żebyśmy w marcu sprzedali i dostarczyli zbyt wiele serwerów we Włoszech” - powiedział.
Nawet gdy sprawy zaczynają powoli otwierać się na całym świecie, wciąż istnieje możliwość drugiej fali i ważne jest, aby firmy zapewniły wiele źródeł potrzebnego sprzętu.
Jak głęboki będzie ten otwór?
Grossner powiedział, że istnieją obecnie dwa zestawy trendów rynkowych, które należy rozważyć: jeden dotyczący krótkoterminowej (w tym roku), a drugi „długoterminowej koperty globalnej recesji” i jej wpływu na popyt.Powiedział, że krótkoterminowe przesunięcia prawdopodobnie utrzymają rynek na stabilnym poziomie, ponieważ istnieje zapotrzebowanie na infrastrukturę obliczeniową.„To się nie zmieni”.Ale długoterminowe skutki kurczenia się gospodarki światowej są mniej jasne.„Nikt nie wie, jak długo i jak głęboko to jest”.
Według najnowszych szacunków agencji ONZ, Międzynarodowej Organizacji Pracy, odpowiada to 305 milionom pełnoetatowych miejsc pracy będzie zgubionyna całym świecie w drugim kwartale.Szacunki były zgodne z wcześniejszymi szacunkami, kiedy agencja przewidywała, że w tym samym kwartale zwolniono równowartość 195 mln etatów.
Nie wiadomo, kiedy skończy się rzeź w branżach dotkniętych kryzysem, takich jak podróże, hotelarstwo, turystyka, handel detaliczny i rozrywka.„To nie jest sześciomiesięczna zmiana” - powiedział Grossner.„To długofalowa zmiana w sposobie działania”.
Mamy jasny obraz tegorocznych wyników za pierwszy kwartał dla sektora IT, a rozmawiając z dostawcami półprzewodników, Omdia ma dobre wyobrażenie o wynikach za drugi kwartał.Od pierwszej połowy można ekstrapolować dość dokładną ocenę drugiej połowy.Oceny dla 2021 r. Są możliwe, ale „bardziej ryzykowne”, powiedział Grossner, a „po 2021 r. Nadal nikt nie zgadnie”.
Koniecznie odwiedź Dedykowana strona Omdii z darmowymi zasobami analitycy oferują pomoc praktykom i sprzedawcom w radzeniu sobie z wyzwaniami związanymi z pandemią.